Profesjonalizm wodnych ratowników z Morynia ocalił w tym sezonie już dwie osoby
30 lip 2014
13:35

Do groźnego zdarzenia doszło 19 lipca 2014 r. na plaży w Moryniu przy jeziorze Morzycko. Około południa kąpiący się mężczyzna stracił przytomność i zniknął pod powierzchnią wody. Alarm podniosła kobieta kąpiąca się w pobliżu. Jako że kąpielisko w Moryniu posiada stały dozór ratowniczy w postaci dwóch etatowych ratowników, ratownika wodnego z Grupy Interwencyjnej WOPR Moryń oraz dwie ratowniczki odbywające staż na kąpielisku, poszkodowanemu szybko udzielono profesjonalnej pomocy.
Ratownicy wodni podjęli tonącego mężczyznę, wyciągnęli go na brzeg oraz zabezpieczyli teren plaży. Po stwierdzeniu braku funkcji życiowych sprawnie reanimowali aż do przyjazdu karetki tj. 17 minut. W tym czasie poszkodowany dwukrotnie odzyskiwał i ponownie tracił funkcje życiowe. Po przyjeździe karetki został zabrany do szpitala w Kostrzynie nad Odrą, skąd wypuszczono go po 4 dniach. Mężczyzna żyje i powraca do zdrowia. Oficjalne podziękowania dla ratowników z Morynia złożyła w miejscowej prasie rodzina poszkodowanego.
Do drugiego zdarzenia na Moryńskiej plaży doszło 29 lipca ok. godz. 16.00. Półtoraroczny chłopiec kąpał się z rodzicami w wodzie, gdy nagle przewrócił się i zachłysnął wodą. Spowodowało to utratę przytomności. Dzięki szybkiej interwencji rodziców, którzy wezwali ratowników wodnych akcja ratunkowa potoczyła się błyskawicznie. Grzegorz Grzejszczyk i Krystian Pańczuk natychmiast podjęli czynności przywracające drożność zakrztuszonemu chłopcu. Po chwili oddech powrócił, a dziecko odzyskało przytomność.
Dzięki opanowaniu, profesjonalizmowi, zaangażowaniu i poświęceniu ratowników wodnych pełniących dyżur na kąpielisku w Moryniu tj. : Krystiana Pańczuka, Grzegorza Grzejszczyka, Macieja Rychlińskiego, Łukasza Zajączkowskiego, Julii Sawickiej i Pauliny Myszogląd tylko w tym sezonie kąpieliskowym, zostały ocalone już 2 ludzkie życia. Ich rzetelność i kwalifikacje zostały zauważone i docenione wśród społeczności lokalnej i mogą służyć za przykład w skali całego Województwa Zachodniopomorskiego.
Ratownicy wodni podjęli tonącego mężczyznę, wyciągnęli go na brzeg oraz zabezpieczyli teren plaży. Po stwierdzeniu braku funkcji życiowych sprawnie reanimowali aż do przyjazdu karetki tj. 17 minut. W tym czasie poszkodowany dwukrotnie odzyskiwał i ponownie tracił funkcje życiowe. Po przyjeździe karetki został zabrany do szpitala w Kostrzynie nad Odrą, skąd wypuszczono go po 4 dniach. Mężczyzna żyje i powraca do zdrowia. Oficjalne podziękowania dla ratowników z Morynia złożyła w miejscowej prasie rodzina poszkodowanego.
Do drugiego zdarzenia na Moryńskiej plaży doszło 29 lipca ok. godz. 16.00. Półtoraroczny chłopiec kąpał się z rodzicami w wodzie, gdy nagle przewrócił się i zachłysnął wodą. Spowodowało to utratę przytomności. Dzięki szybkiej interwencji rodziców, którzy wezwali ratowników wodnych akcja ratunkowa potoczyła się błyskawicznie. Grzegorz Grzejszczyk i Krystian Pańczuk natychmiast podjęli czynności przywracające drożność zakrztuszonemu chłopcu. Po chwili oddech powrócił, a dziecko odzyskało przytomność.
Dzięki opanowaniu, profesjonalizmowi, zaangażowaniu i poświęceniu ratowników wodnych pełniących dyżur na kąpielisku w Moryniu tj. : Krystiana Pańczuka, Grzegorza Grzejszczyka, Macieja Rychlińskiego, Łukasza Zajączkowskiego, Julii Sawickiej i Pauliny Myszogląd tylko w tym sezonie kąpieliskowym, zostały ocalone już 2 ludzkie życia. Ich rzetelność i kwalifikacje zostały zauważone i docenione wśród społeczności lokalnej i mogą służyć za przykład w skali całego Województwa Zachodniopomorskiego.